Homilie

Pan Jezus wchodzi do domu Zacheusza bez warunków wstępnych

Łk 19, 1-10 Przyszedł żeby odszukać mówi dziś do nas Pan w ewangelii. Jeśli się gdzieś schowamy przed Nim, to nas też znajdzie. Bo nas też pragnie odszukać. Bo to jest cały zamysł Boga. Odszukać to co zginęło. Czy potrafimy opowiedzieć ludziom, że Bóg ich pragnie odnaleźć. Oraz że odnajdzie. Po to właśnie Bóg przyszedł. A Stwórca wszystkiego jest skuteczny w swoim działaniu. Na tym polega...

czytaj dalej

Nie ilość słów, ale prostota.

Łk 18, 9-14 Ta dzisiejsza historia z Ewangelii to opowieść o prostocie. Życie zmierza do uproszczenia. Więcej, wszystko co zachwyca ludzi, jest w sobie proste. Nawet jeśli jest wewnętrznie skomplikowane to dla odbiorcy jawi sie jako proste. Tego też żądamy aby ktoś prosto nam objaśniał. Podobnie z modlitwą. Nie ilość słów, ale prostota. Zatem co dokładnie ten człowiek w świątyni mówi do Boga?...

czytaj dalej

Ale po co się modlić kiedy niebo nas nie słyszy?

Łk 18, 1-8 Cóż, sprawa jest bardzo prosta. Trzeba się cały czas modlić. Nie tylko, jak nam jest źle. Dobrze, że wtedy nie tracimy nadziei. I dobrze dla nas, że mamy w sobie to przekonanie, że niebo nas słyszy. Nikt nas nie słyszy, ale niebo tak. Ale trzeba się również modlić kiedy niebo nas nie słyszy. Nie musimy się modlić. Możemy się modlić, kiedy niebo milczy. To zależy tylko od nas. Ale po...

czytaj dalej

Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu?

Łk 17, 11-19 Dziękczynienie. Słyszymy, na dziesięciu jeden tylko wrócił. Coś bardzo trudnego. Wydaje się na odwrót. Nie ma nic prostszego niż dziękować. /Bardzo trudno sprawa./ Co to takiego, to dziękowanie, że jest takie skomplikowane? Może warto spojrzeć na własne życie, żeby to zrozumieć. Jak często dziękujemy? Może dziękujemy w ten sposób, że potrafimy używać tego słowa. Albo używamy frazy,...

czytaj dalej

Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać

Łk 17, 5-10 Jeszcze nie spotkałem nikogo kto potrafił by w ten sposób przesadzać krzaki czy drzewa, i nie słyszałem. Gdyby taki ktoś był to by o nim przecież wszyscy mówili a później by powtarzano. Czyli nikt nie miał takiej wiary o jakiej mówi Pan. Nikogo takiego nie było. Ale może dlatego, że nie wiemy co to jest wiara tak naprawdę? Bo zauważmy, że apostołowie proszą o przymnożenie wiary. A...

czytaj dalej

Nie możecie służyć Bogu i mamonie!

Łk 16, 10-13 I możemy zapytać gdzie jest nasze serce? Komu służy? Albo jak to się dzieje, że służymy Bogu ale niesiemy w sobie wciąż pretensję, jedną albo więcej, jakiś ukryty smutek. Wiemy, świat jest kompletny, niczego w nim nie brakuje, tak go stworzył Dobry Bóg. Stąd radość przeplata się ze smutkiem. Ale może być w nas, ta charakterystyczna rezygnacja, że jest dobrze ale gdzieś indziej. A to...

czytaj dalej

Radość nastaje wśród aniołów Bożych czyli w niebie, po nawróceniu jednego grzesznika

Łk 15, 1-10 Wszyscy grzesznicy oraz celnicy przybliżali się do Pana, żeby Go słuchać. Z takiego słuchania płynęło do nich jakieś dobro. W przeciwnym wypadku by się nie przybliżali. A to byli ci których nie lubili w spoleczności oraz ci którzy męczyli sumieniem własnym. A takim jak Pan można być. Żeby ludzie przychodzili do nas. Szczególni ludzie. Bo ci którym jest bardo źle. Można sobie...

czytaj dalej

Jeśli nie porzucimy wszystkiego, nie będziemy uczniami

Łk 14, 25-33 Jeśli nie porzucimy wszystkiego, nie będziemy uczniami. Powstaje jednak taki problem czy najpierw musimy się wszystkiego wyrzec a wtedy będziemy uczniami czy jak będziemy uczniami to wtedy wszystko będzie nam obojętne. Na przykład zdrowie jak zarówno i choroba będzie dla nas taką samą obecnością Boga. bez paniki. Ta niejsność wynika stąd, że przecież gdzie znajdziemy tego co wyrzekł...

czytaj dalej

Bóg zawsze słyszy i nigdy nie opuszcza swoich dzieci

Łk 11, 1-13 Modlitwy nauczył nas Bóg. Bo stworzył nas Bóg. Bo cały świat stworzył Bóg. A nam się wydaje, że to my modlimy się, tylko nie jesteśmy wysłuchani. Że, to my podejmujemy ten trud, trudzimy się a owoców nie widać. A modlitwa jest od Boga, Duch Święty ją prowadzi. My mamy prosić. Będzie nam wtedy dane. Liczy się to proszenie. A Według nas liczy się wysłuchanie. Byliśmy nie raz w bardzo...

czytaj dalej

Obrała najlepszą cząstkę

Łk 10, 38-42 Dziś w ewangelii Marta oraz Maria. Czyli: praca i modlitwa. Najlepiej jak praca staje się modlitwą a modlitwa pracą. Czyli codzienną, wytrwałą, konieczną, przynoszącą rozwój, korzyści, umożliwającą żyć. Potrzebujemy tych dwóch płuc aby żyć w równowadze. Dlatego nie jest dziwne, że Pan uznał chwilę zatrzymania, kontemplacji, słuchania Jego słów, wpatrywania się w Niego. Ostatecznie...

czytaj dalej
Skip to content